POMOC W CHOROBIE
Wiele rodzin jest zupełnie bezradnych wobec choroby bliskiej osoby. Z reguły członkowie rodziny, odkładając na bok inne problemy, otaczają chorego troskliwą opieką. Choroba dotyka nie tylko samego chorego, ale także jego bliskich. Według K. de Walden-Gałuszko (1996) dla rodziny pacjenta stanowi ona źródło przeżyć emocjonalnych silniejszych niż te, których doświadcza sam chory. Od momentu postawienia diagnozy chory i jego bliscy zadają sobie wiele pytań, m.in. dotyczących przyczyn choroby, jej sensu, rokowań. Choroba postrzegana może być jako kara, wyzwanie bądź ciężka próba. Bliscy chorego początkowo zaprzeczają chorobie, nie wierzą, mają nadzieję pomyłki lekarskiej. Pocieszając chorego jednocześnie chronią siebie. W rodzinach pacjentów chorych na nowotwory ujawniają się podobne problemy: bariery w komunikowaniu się i wyrażaniu uczuć, zamiana ról, pełna napięcia i niepokoju atmosfera. Rodzina podejmuje wysiłek, by unikać napięć i stresu. Zdaniem E. Kűbler-Ross (1979) rodzina często nie zdaje sobie sprawy z tego, że prawdziwe uczucia ze strony najbliższych są dla pacjenta łatwiejsze do zniesienia, niż „sztuczna maska” pełna pozorów, którą chory umie przejrzeć, a która oznacza dla niego niemożność wspólnego przeżywania najtrudniejszych chwil. Wspólne dzielenie uczuć pozwala zrozumieć konieczność nieuchronnego rozstania i pogodzić się z tym. Według Kűbler-Ross dla bliskich chorego najbardziej bolesna jest ostatnia faza choroby, kiedy pacjent stopniowo „odrywa się” od świata, rodziny. Rodzina potrzebuje wtedy szczególnie wiele wsparcia i podtrzymania na duchu.
Pomoc psychologiczna dla pacjentów przebywających pod opieką hospicjum oraz ich rodzin:
mgr Justyna Rutkowska - psycholog, terapeuta Psychoonkologicznego Programu Simontona
Pomoc udzielana jest w domu pacjenta oraz w siedzibie Poradni. Ma formę indywidualnego kontaktu z pacjentem, jak również z jego rodziną. Psycholog kontaktuje się z rodziną, gdy otrzymuje zlecenie od lekarza prowadzącego, gdy potrzebę taką zauważa pielęgniarka, jak również wtedy, gdy sam chory lub członkowie rodziny zwracają się z taką potrzebą.

